Inflacja to podatek. Najtaniej zbierany, najbardziej sprawiedliwie i liniowo rozłożony na wszystkich płatników, jedyny taki - ściągalny bezkosztowo, bezbiurokracyjnie i w 100%. Dawniej podatek ten zasilał państwa narodowe. Dziś, w krajach strefy Euro, zasila Brukselę. I cóż Bruksela czyni z owym podatkiem 5% ?
Bruksela przekazuje następnie te pieniądze PRYWATNYM INSTYTUCJOM FINANSOWYM, licząc sobie za to od 1% do 1,5%, zależnie od okresu i stóp.
Podobnie Brusela wypożycza Twoje (polskie) i moje (greckie) pieniądze, zdeponowane w EBC. Gdybyś nie wiedział, podaję, że 2% pieniędzy z EBC, to aport Rzeczypospolitej Polskiej. Istotne, że Bruksela pożycza te pieniądze WYŁĄCZNIE ISNSTYTUCJOM PRYWATNYM - państwo nie może stamtąd nic pożyczyć.
Dopiero owe instytucje prywatne dostarczają następnie te moje i Twoje pieniądze, naszym państwom narodowym, przeciętnie z 5% haraczem. Podkreślam jeszcze raz okoliczność, że państwa narodowe ZOBLIGOWANE SĄ skorzystać z prywatnego pośrednictwa firm trzecich, by dotrzeć do swych WŁASNYCH pieniędzy, zdeponowanych w EBC. Lub do tych nowo wydrukowanych gdziekolwiek, z polecenia Brukseli (a Polska na razie jeszcze drukuje sama i tak niech pozostaje).
Dodatkowo, prywatne instytucje finansowe korumpują, za te nasze pieniądze, nasze parlamenty i ministerstwa. Prowadzi to do nadmiernego zadłużania się państw narodowych. A demokracja zmienia się z rybnego stawu, w cuchnące bagno.
Zatem dzięki Euro i EBC, jedna i bardzo nieliczna grupka, obligatoryjnie podatkuje resztę Europejczyków. A opodatkowana tak Europa szybko pozostaje w tyle, za resztą świata. Gdyż brakuje nam tych plus kilku procent rocznie, do faktycznego rozwoju.
I taki jest główny - systemowy, sens praktyczny wporowadzenia w Unii wspólnej waluty. Choć w założeniach, przynosić miała korzyści gospodarcze nam wszystkim . . .
.



Należy pamiętać, że tam gdzie państwo jest biedne tam bogaci są obywatele (np. Włosi należą do najbogatszych ludzi na świecie gdzie średni majątek rodziny jest szacowany na 300 tys. euro), a tam gdzie bogate jest państwo biedni są obywatele np. Norwegia.